NABOŻEŃSTWO PIERWSZYCH PIĄTKÓW MIESIĄCA
Dodane przez Bazylika dnia Grudzień 21 2018 17:28:02

 

NABOŻEŃSTWO  PIERWSZYCH PIĄTKÓW MIESIĄCA

Dary Bożego Serca

Wielki Piątek. Pan Jezus umiera na krzyżu, a Jego Naj­świętsze Serce zostaje przebite włócznią. To Boskie Serce staje się dla dusz Mu odda­nych niewyczerpanym źród­łem miłosierdzia.

Dziś pierwszy piątek miesiąca. Co oznaczają wielkie obietnice Serca Jezusowego dane nam w tym nabożeñstwie? Czym są? Obietnice Serca Jezuso­wego dla tych, którzy podejmą nabożeństwo pierwszych piąt­ków miesiąca, związane są z objawieniami, które zostały skierowane do św. Małgorzaty Marii Alacoque (1675 r.). O czym zapewnia nas Zbawiciel?

 

1. Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.

Wraca terminologia wyod­rębniająca róźne stany, w któ­rych trwając, mamy osiągnąæ zbawienie. Jezus przypomina, że nasze drogi życiowe są po­wołaniem danym od Boga. Mówimy o stanie duchownym i świeckim, ale bardziej szcze­gółowo mamy stan zakonny, stan małżeński, stan samotny. Te stany potrzebują innych łask i Jezus obiecuje je dać każde­mu, kto odprawi naboźeñstwo pierwszych piątków miesąca.

 

2. Zgoda i pokój bądą panowały w ich rodzinach.

Ta obietnica potwierdza nau­kê Kościoła, że pokój nie jest stanem naturalnym, ale darem łaski. Nie dotyczy to tylko pro­blemów świata, ale teź naszych rodzin. Jezus zapewni przez swoją łaskę, że w naszych do­mach nie dojdą do głosu kon­sekwencje grzechu pierworod­nego (przede wszystkim egoizmu), który rodzi spory i kłót­nie. Pan obdarzy nas łaską, która będzie karmić miłość wzajemną.

 

3. Będę ich pocieszał we wszystkich ich strapieniach.

Nasze źycie pełne jest „jęku i płaczu na tym łez padole”. Jezus nie mówi o usunięciu z naszego życia problemów i bólu, ale obiecuje Boską po­ciechę w naszych zmartwie­niach. Ciekawe, że tak samo mówiła w Fatimie Maryja: „Będziecie cierpieć, ale łaska Boża będzie wam pociechą”.

 

4.  Bę   ich   bezpieczną ucieczką za życia, a szcze­gólnie przy śmierci.

Bywa, że mądrość Boża każe nam nie rozpoczynać walki ze Złym (bo oznacza przegraną), tylko ucieczkę. Serce Jezusa jest dla nas „miastem ucieczki”, w którym moźe schronić się grzesznik przed naleźną mu karą i przed „prawem szatana do jego duszy”!

 

5. Wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia.

Jezus nie będzie wspierał wszystkich naszych działań. Obdarzenie ich błogosławień­stwem znaczy odwołanie się do ich „użyteczności dla zba­wienia”: złe przedsięwzięcia dzięki pobłogosławieniu nie powiodą się, a dobre przyniosą wielkie owoce.

6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończo­nego miłosierdzia.

Bywa, że nie pozostaje nam nic innego, jak odwołać się do Bożego Miłosierdzia, które jest tak wielkie, że może zakryć największy grzech. Jezus za­pewnia, że nie ma zła, które nie mogłoby zamieniać się w popiół w żarze Jego miłości.

 

7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.

Wielu z nas nie wie, co to znaczy gorąco pragnąć Boga, całym sercem zabiegać o zba­wienie, mieć za nic wszystko, co nie jest Boże. Jezus obiecuje, że udzieli nam łaski gorliwości, czyli gorącego pragnienia, by zawsze byæ z Nim i całym ser­cem odpowiadać na miłość Jego Serca.

 

8. Dusze gorliwe dojdą szybko • do wysokiej doskonałości.

Jeśli ktoś jest już „gorliwy", Jezus da mu łaskę osiągnięcia tego, za czym tęskni: łaskę zjednoczenia z Bogiem. Bo na tym polega pełnia życia i nasza doskonałość.

9. Błogosławić będę domy, w których obraz mego Serca będzie umieszczony i czczony.

Drugi raz pojawia siê słowo o rodzinie: znak, że w planach Bożych jest ona czymś pod­stawowym. Ta obietnica nie jest powtórzeniem drugiej, bo tym razem Jezus chce nam nie tylko dać fundament zgody i pokoju, ale wszystko dotknąć swoim błogosławieñstwem, by to, co dobre, kwitło, a co po­chodzi od Złego, umarło.

 

10. Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.

Nasi księża doskonale wie­dzą, jak zatwardziałe są serca niektórych ludzi i jak trudno je otworzyć na działanie Bożej miłości. Kapłanów praktyku­jącym nabożeństwo Jezus ob­darzy mocą otwierania każdego serca. Szczególnie w godzinie śmierci, bo „nie” wykrzyczane przez umierającego bardzo boli serce każdego kapłana...

 

11. Imiona tych, co rozszerzać będą to nabożeñstwo, bêdą zapisane w mym Sercu i na zawsze w Nim pozostaną.

Pojawia się nowy temat: już nie ma mowy o praktykowaniu nabożeństwa pierwszych piąt­ków. Jezus kieruje swą obiet­nicę do apostołów tego nabo­żeństwa. Zachêcający innych do odprawiania pierwszych piątków ma zapewnione do­świadczenie wielkiej miłości Jezusa. Co więcej - zbawienia, które owocuje byciem z Nim na wieki.

 

12. Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować  będą w pierwsze piątki przez dziewiêć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej,że nie umrą w sta­nie niełaski mojej ani bez sa­kramentów i że Serce moje sta­nie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.

Ostatnia obietnica jest naj­większa. W godzinie, w której rozstrzygać się będzie nasze zba­wienie, Jezus udzieli nam łaski skruchy i zapewni obecność ka­płana, który pojedna nas z Bo­giem. A jeśli nasze grzechy będą tak wielkie, że będziemy wątpić w mo¿liwość ich odpuszczenia, Jezus będzie dla nas miejscem ucieczki - staniemy się „niedo­stępni” dla Bożej kary!

 

Jakie są warunki otrzy­mania tych wszystkich darów?

Przyjęcie Komunii świętej wy­nagradzającej Sercu Jezuso­wemu za grzechy swoje i całego świata przez dziewięć ko­lejnych pierwszych piątków miesiąca. 

 

Wincenty Łaszewski